1080i to format obrazu z przeplotem, gdzie litera "i" pochodzi od angielskiego słowa interlaced (przeplatany). W tym trybie pełna klatka obrazu o rozdzielczości 1920x1080 pikseli nie jest wyświetlana jednocześnie. Zamiast tego obraz dzielony jest na dwa pola: najpierw wyświetlane są wszystkie linie nieparzyste, a następnie wszystkie linie parzyste. W praktyce oznacza to, że w jednym momencie na ekranie widzimy tylko połowę linii, czyli 540 poziomych linii, a pełny obraz powstaje dopiero po złożeniu obu pól w czasie.
Dzięki takiemu rozwiązaniu wymagania dotyczące przepustowości sygnału są mniejsze niż w przypadku trybów progresywnych, co było szczególnie istotne w czasach telewizji analogowej i wczesnej cyfrowej. Jednak ma to też swoje wady. W przypadku statycznych obrazów, takich jak nieruchome sceny w filmach czy zdjęcia, 1080i potrafi wyglądać bardzo ostro i szczegółowo, często nieodbiegając wyraźnie od trybu progresywnego 1080p.
Problemy pojawiają się natomiast przy szybkich ruchach na ekranie, na przykład w dynamicznych filmach akcji, transmisjach sportowych czy w grach. Ponieważ kolejne pola są od siebie czasowo oddzielone, oko może zauważać efekt „rozmycia” lub drgania krawędzi obiektów w ruchu. W takich sytuacjach 1080i często wypada gorzej nawet od 720p progresywnego (720p), gdzie każda klatka wyświetlana jest w całości, co zapewnia płynniejszy i bardziej stabilny obraz przy szybkich akcjach.
1080i jest formatem pośrednim - w wielu przypadkach zapewnia wysoką jakość obrazu, ale w scenach z dużym ruchem jego wady stają się bardziej widoczne, przez co dla współczesnych zastosowań, zwłaszcza w telewizji sportowej i filmach akcji, preferuje się tryby progresywne, takie jak 1080p czy 4K.

Skomentuj jako pierwszy.